Praga, moja miłość

Jest piękna o każdej porze. Kusi klimatami Hrabala w urokliwych piwniczkach, niezrównaną Starówką, brukowanymi uliczkami, na których słychać stukot końskich kopyt. Można stąd przejść się Mostem Karola na drugą stronę Wełtawy. I wspiąć na Hradczany. W zachodzącym słońcu miasto oblewa się złotem. Magia.

Niemal wszyscy zaczynają zwiedzanie od Placu Wacława, czyli Vaclavskego Namesti. Ktoś powiedział, że to Pola Elizejskie tej części Europy. Nie mylił się , co krok sklepy najdroższych marek światowych, Gucci, Versace, butik Blanki Matragi, topowej projektantki mody, przemieszkującej trochę w Pradze, a trochę w Libanie z powodu męża Libańczyka. Jej pokazy i wystawy sukien za każdym razem robią furorę, w Czechach jest równie słynna jak niegdyś Coco Chanel we Francji. O założeniu kreacji Matragi marzy każda Czeszka. A jak nie marzy, to znaczy, że ma zły gust.

Na Placu Wacława w hotelu Zlata Husa J.Ch. Andersen napisał śliczną bajkę „Księżniczkę na ziarnku grochu”. Jak na ironię, w tym samym domu wiele lat później komunistyczne władze umieściły napis: „Ze Związkiem Radzieckim po wsze czasy”. I to już nie było bajkowe.

Projekty Blanki Matragi
Projekty Blanki Matragi

Sen o Pradze

Moje zwiedzanie zaczęło się jednak nietypowo od Wyszehradu, stojącego na wysokim wzgórzu, na prawym brzegu Wełtawy. Mogłam więc nacieszyć oczy panoramą Pragi. Według legendy Wyszehrad służył za siedzibę Kroka, czeskiego władcy , którego córka Libusza miała sen. Jego przekaz był taki, że należy w pobliskich lasach odnaleźć człowieka. Będzie on ciosał próg do swojego domu i w tym miejscu trzeba wznieść nowe miasto. Sen spełnił się, a miasto otrzymało nazwę „próg”, po czesku Praha.

W rzeczywistości wzgórze stało się drugą, obok Hradczan siedzibą czeskich władców w X wiekuA same Hradczany, brak słów. Ten największy zespół zamkowy na świecie  (70 tys.m2 powierzchni), z IX wieku, wpisano nie tylko do księgi rekordów Guinnessa, ale także na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Niegdyś rezydował tu król, a teraz prezydent Czech. Dech w piersiach zapiera gotycka Katedra św. Wita, budowana przez ponad 600 lat – 124 metry wysokości i 64 szerokości. Ale wszystko, co w niej zgromadzono, przebija Stworzenie Świata, witraż o powierzchni stu metrów kwadratowych, zrobiony z 27 tysięcy fragmentów szkła. Dwie bliźniacze wieże postawione tuż obok siebie potęgują wrażenie.

Cudowny astronom

Można by tu siedzieć bez końca, gdyby nie to, że trzeba już pędzić na Stare Miasto. Bywalcy Pragi mówią, że to najpiękniejsze miejsce w mieście, choć momentami nieco hałaśliwe. Co krok zabytkowe, barokowe kamienice, bogato zdobiony Kościół Tyński, zachwycający dwiema wieżami, pomiędzy którymi postawiono figurę Madonny. W środku znaleźć można średniowieczne nagrobki, w tym astronoma Tycho de Brahe, uchodzącego za najlepszego dentystę w mieście. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki usuwa wszelkie bóle zębów u tych, którzy pogłaszczą jego prawy policzek.

Staromiejski rynek, który w wiekach średnich służył za targowisko i był później świadkiem wielu ważnych wydarzeń w dziejach Pragi, jest najbardziej reprezentacyjnym placem w tym mieście. Znajdziemy tu pomnik Jana Husa z 1915 roku, ratusz staromiejski z XIV wieku, tylko w niewielkim stopniu zniszczony przez wycofujących się stąd Niemców w maju 1945. Na wieży ratusza widać zegar astronomiczny Orloj z dwiema tarczami – pierwsza wskazuje położenie ciał niebieskich, a druga miesiące. Co godzinę ruchome figury na zegarze dają darmowy spektakl zebranej gawiedzi. Ciekawe, czy Wolfgang Amadeusz Mozart zaglądał tu po koncertach w teatrze na Starym Mieście?

Praska Starówka
Praska Starówka

Dom jak pałac

Stąd już tylko kilka kroków do Bramy Prochowej, która stała się ikoną Pragi. Nie wszyscy jednak wiedzą, że zbudowano ją w XV wieku na zlecenie Władysława II Jagiellończyka, który po sąsiedzku miał swój dwór. Warto przejść na jej taras widokowy, skąd roztacza się piękna panorama miasta. W sąsiedztwie Bramy jest Miejski Dom Reprezentacyjny , zbudowany na początku ubiegłego wieku, figurujący pod numerem 160. na liście Narodowych zabytków kultury Republiki Czeskiej. Jednak słowo „dom” nie oddaje całego blasku tej okazałej budowli. Kto jej nie tworzył? O wystrój zadbali najsłynniejsi czescy malarze i rzeźbiarze: Mikoláš Aleš, Max Švabinský, František Ženíšek, Ladislav Šaloun, Karel Novák, czy Alfons Mucha, którego prywatne muzeum z bogatą kolekcją prac, zarządzane przez jego syna Johna, można odwiedzić przy Pańskiej 7. Przy okazji dowiemy, że kariera Muchy była na miarę karier gwiazd Hollywood – szybka i spektakularna., choć wywodził się z biednej rodziny. Stał się gwiazdą happeningów, a o jego oryginalne ilustracje i plakaty zabijały się nie tylko teatry, ale Coca Cola, firmy tytoniowe, samochodowe i wiele innych.

Jesteśmy wciąż w Miejskim Domu Reprezentacyjnym.  Wzrok przykuwają przepięknie zdobienia na ścianach i sufitach, wykwintne meble, ciężkie od ozdób żyrandole. Z kilku pysznych pomieszczeń największa jest koncertowa Sala im. Fryderyka Smetany z widownią dla 1200 słuchaczy – odbywają się tutaj między innymi koncerty Praskiej Wiosny i organowe.

Po Pradze należy jednak chodzić nocą, kiedy robi się pusto i cicho, a nad Wełtawą unosi się welon mgły. Brukowane uliczki stają się wówczas mokre i aż czarne, gasną światła reklam i iluminacje rozświetlające stare kamienice. Nad Hradczanami świeci tylko księżyc i gwiazdy. Bajka.

Tekst Elżbieta Pawełek

Zdjęcia autorki i Czechtourism.com

One thought on “Praga, moja miłość

  • Styczeń 2, 2016 at 7:36 pm
    Permalink

    Wielokrotnie przejeżdżałem przez Pragę ale o dziwo, nigdy nie znalazłem czasu na pobycie w tym pięknym mieście. Z chęcią przeczytałem relację. Świetny tekst, bardzo dobrze się czyta. Super fotki. Muszę koniecznie wybrać się do Pragi na dłużej. Może jak odpuszczą mrozy

    Reply

Dodaj komentarz