Serce = Zemër

Młodzi Polacy i młodzi Albańczycy płci obojga podobni są w poszukiwaniu lepszego życia poza swoimi ojczyznami. Jedni wyjeżdżają na jakiś czas, inni na zawsze. Emigracja zawsze jest trudnym doświadczeniem i łatwiej ją znieść mając kogoś bliskiego przy sobie. Polki cieszą się powodzeniem i wychodzą za cudzoziemców, którzy doceniają ich urodę, a także „rodzinność”, umiejętności prowadzenia domu.Tak na marginesie, z tego co donoszą media, polscy mężczyźni mają zdecydowanie mniejsze wzięcie u zagranicznych partnerek.

Albańczycy, którzy wyjechali z Albanii lub Kosowa żenią się z Szwajcarkami, Niemkami, Hiszpankami, Bułgarkami, Słowaczkami, i oczywiście także Polkami. Młodzi najczęściej poznają się w Niemczech, Anglii, a także przez internet.

Jak układają się międzynarodowe sercowe związki? Różnie. Wszystko zależy od charakterów, osobistej kultury, temperamentów. Znam Polkę, która wyszła za Albańczyka. Jej rodzina nie mogła się pogodzić, że był muzułmaninem. Dziewczyna mając dość braku tolerancji swojej rodziny wyjechała z mężem do Albanii. Gdy urodziła syna, mąż osobiście trzymał dziecko do chrztu w katolickim kościele. Inna para, mieszkająca w Polsce porozumiewa się po angielsku, a dwójka dzieci z nimi po polsku, albańsku i angielsku.

Nie zawsze wszystko dobrze się układa, co na przykład opisała autorka książki „Miłość na gruzach Kosowa”. Dziewczyna niestety wykazała się wyjątkową naiwnością i zdecydowała związać z chłopakiem poznanym w Niemczech i mimo że był agresywny wyjechać z nim do Kosowa tylko dlatego że był przystojny.

Inna znajoma przyznała, że jej Albańczyk biegał za nią, dlatego że mu się podobała jako dziewczyna, a jej narodowość nie miała dla niego znaczenia. Ona jest z nim z tych samych uczuciowych powodów, bo jest fantastycznym, ciepłym mężczyzną dającym jej poczucie bezpieczeństwa.

Dlaczego o tym piszę? Żeby nie uogólniać i nie powielać stereotypów. Zdarza mi się słyszeć wyrażane najgorsze opinie o WSZYSTKICH Albańczykach wypowiadane przez kobiety, którym związki z takich czy innych powodów nie udały się. Również odwrotnie, nie można mówić, że wszyscy moi rodacy są wspaniałymi ludźmi, bo tak nie jest. To samo można powiedzieć o Polakach.

Najlepszym czasem na poznawanie „drugiej połowy” są studia. Niewielu Albańczyków studiuje w Polsce, ale jest ich coraz więcej, i z tego co wiem są bardzo zadowoleni z kraju, do którego trafili i wybranego kierunku nauki. Największym powodzeniem cieszy się medycyna, zarządzanie, ekonomia, weterynaria, kształcą się też inżynierowie. Polska podoba się młodym Albańczykom, pozytywnie ich zaskoczyła, bo nie ma co ukrywać, wcześniej mało o niej wiedzieli. Myśleli , że jest to znacznie biedniejszy kraj. Najbardziej podoba im się otwartość polskich studentów, chęć niesienia im językowej pomocy, życzliwość. Panowie są też zachwyceni urodą dziewczyn, więc jest szansa, że małżeństw polsko-albańskich przybędzie.

Dzisiejsza młodzież jest otwarta, bardziej tolerancyjna, ciekawa świata i innych ludzi, szanująca tradycję, ale chcąca nowocześnie żyć i tym życiem się cieszyć – najlepiej we dwoje.

Haxhi Dulla

fot. pixabay


Haxhi Dulla – Albańczyk z Kosowa. Studiował na Uniwersytecie w Prisztinie. Radny w gminie Suhareka. W 1989 roku zmuszony do emigracji. Od 23 lat mieszka w Polsce.
Tłumacz języka albańskiego i serbskiego.
W latach 2000 – 2009 tłumacz przy Polskim Kontyngencie Sił Pokojowych KFOR w Kosowie.
Prezes Stowarzyszenia Polsko – Kosowskiego.

Dodaj komentarz