Ho Chi Minh City – nowe oblicze Sajgonu na ITE HCMC

Kiedy zapada zmierzch, Ho Chi Minh City nad rzeką Sajgon zaczyna pulsować kolorowymi światłami, zupełnie jak Warszawa nad Wisłą. Na rzece wolno suną ogromne statki, a na brzegach krętych ulic dużo architektury z czasów kolonizacji francuskiej. Rozpoznawalne i do niedawna negatywnie konotujące sformułowanie – „Niezły Sajgon” – nabrało dziś zupełnie nowego znaczenia. Sami zobaczcie.

Do Ho Chi Minch przyleciałam, aby wziąć udział w konferencji turystycznej podczas International Travel Trade Event. Jest to moja kolejna w tym roku wizyta w Azji, pierwsza w Wietnamie. Byłam bardzo ciekawa jak na tle innych azjatyckich państw – Wietnam, który w 2019 roku będzie gospodarzem ASEAN Tourism Forum — zaprezentuje się.

ITE HCMC 2018, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)
ITE HCMC 2018, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

Uroczysta kolacja powitalna odbyła się na luksusowym statku, skąd można było podziwiać imponującą panoramę Ho Chi Minh. Zaprezentowali się tutaj dyplomacji, wysokiej rangi urzędnicy, ministrowie i oczywiście Kobieta w Świecie. Podczas ITE HCMC zgromadziło się ponad 300 lokalnych oraz międzynarodowych wystawców i odnotowano ponad 5 tys. spotkań.

Tegoroczna edycja International Travel Expo miała za zadanie zwiększenie udziału międzynarodowych gości z czterech kluczowych obszarów: Azji Północno-Wschodniej, Ameryki Północnej, Europy i Azji Południowo-Wschodniej, w latach 2018 – 2020.

ITE HCMC 2018

Turystyka jedną z najszybciej

rozwijających się gałęzi przemysłu w Wietnamie

Turystyka w Wietnamie jest jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi przemysłu z ponad 9 milionami międzynarodowych gości przybywających na jego brzegi już w pierwszych siedmiu miesiącach 2018 roku, co stanowi wzrost o 25,4 procent w tym samym okresie ubiegłego roku. Co więcej, rynek turystyki wyjazdowej również rośnie z każdym rokiem dzięki 7,5 milionom Wietnamczyków podróżujących za granicę w 2017 roku.

Jak zazwyczaj podczas tego tupu spotkań bywa – czas spędzony na ITE HCMC był znakomitą okazją do wymiany kontaktów biznesowych, wysłuchania prelegentów oraz poznania niesamowitych miejsc, jak np. tych od Angkor Wat do Halong Bay i od Wysp Tajlandzkich po pagody Bagan.

ITE HCMC 2018, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

 

Co zobaczyć w Ho Chi Ming?

International Travel Expo w Ho Chi Minh City, to nie tylko wymiana kontaktów biznesowych, promocja miejsc i firm, możliwość poznania atrakcji turystycznych i kulinarnych, to każe okazja do poznania bogatej kultury i historii kraju.

Godne zainteresowania z cała pewności są: Świątynia Chinatown, Katedre Notre Dame czy oddalona o 45 minut jazdy samochodem od HCMC Wioska Binh Quoi.

Nie można też, przegapić wizyty na bazarze Cho Ben Thanh Market, położonym w samym centrum miasta, na którym można kupić praktycznie wszystko, bardzo dobre stoiska z herbatami, kawą, egzotyczne przyprawy, suszone owoce i wiele artykułów – podróbek z metkami renomowanych firm. Każdy znajdzie coś interesującego. Przed bazarem znajdują się budynki z okresu bytności francuzów o ciekawej architekturze, zniszczonych i czekających na odrestaurowanie. Symbolem bazaru jest zegar umieszczony nad bramą wejściową. Spotkać tu można wielu turystów z całego świata.

Wietnamka wychodząca z War Remnants Museum, na drugim planie samoloty z czasów wojny wietnamskiej, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

Szczególnie mocnych wrażeń dostarcza wizyta w War Remnants Museum, w którym za pomocą zdjęć, opisów i interaktywnych tablic opowiedziana jest trudna historia wojny w Wietnamie – zdjęcia są naprawdę wstrząsające, ostanie, jakie widziałam było z roku 75 –  w którym zakończyła się wojna wietnamska a miasto na cześć Ho Chi Minha, uważanego za wietnamskiego ojca narodu,  zmieniło nazwę z Sajgon na Ho Chi Minh.

Około siedemdziesiąt kilometrów na północny-zachód od Ho Chi Minh znajdują się słynne tunele Cu Chi Tunels. Pierwotna długość tych tuneli sięgała ponad 200 km, ale do dziś zachowało się tylko 120 km. Tunele zostały wybudowane przez Wietkong podczas wojny w Wietnamie. W tunelach znajdowały się szpitale, kuchnie, sypialnie, sale konferencyjne i arsenały. W 1968 roku Wietkong zaatakował Sajgon z tych właśnie tuneli. Dzisiaj tunele Củ Chi to miejsce wędrówek turystów.

Sajgon Opera House, fot. Dorota Kozioł Komarnicka

Na osłodę wybrałam się do Sajgon Opera House — najbardziej kultowego teatru w Wietnamie w stylu Cirque Du Soleil pokazującego lokalne życie na wsi i ogromny kontrast z pośpiesznym miejskim stylem życia. Podczas przestawienia nie można było robić zdjęć, ani filmów, ale dzięki temu miałam przyjemność w pełni podziwiać sztukę.

A wieczorem, kolacja w restauracji Vietnam House, która jest jedną z najlepszych w Ho Chi Minch, a może nawet w całym Wietnamie. Vietnam House mieści się w historycznym budynku, którego żółta elewacja połączona z butelkową zielenią ciężkich okiennic przypomina o francuskiej przeszłości miasta Ho Chi Minha.  Słynny wietnamsko-australijski szef kuchni telewizyjnej Luke Nguyen był naszym gospodarzem. Spotkanie z tym Masterchefem było dużym zaszczytem, a 6-daniowy posiłek ugotowany przez niego, wyjątkowo wyborny.

Warty uwagi jest także piękny kolonialny budynek Poczty Głównej, który  został zaprojektowany przez Gustava Eiffel’a w 19-tym wieku i do dzisiaj funkcjonuje on jako poczta.  Można stąd wysłać paczkę, kartki do przyjaciół i rodziny. Interesująca jest też  marmurowa posadzka oraz na stare budki telefoniczne, które przerobione zostały na bankomaty. Ściany poczty zdobią mapy Azji południowo-wschodniej oraz Sajgonu. Jedna z nich przedstawia połączenia telefoniczne pomiędzy Wietnamem a Kambodżą.

Portret Ho Chi Minha zawieszony jest na głównej ścianie, przypomina odwiedzającym o historii Wietnamu.

Budynek Poczty Głównej, który  został zaprojektowany przez Gustava Eiffel’a w 19-tym wieku i do dzisiaj funkcjonuje on jako poczta

Ho Chi Mnih City miasto które ma serce i duszę

Miasto Ho Chi Mnih, jak  powiedział pan Bui Ta Hoang Vu, dyrektor Departamentu Turystyki Ho Chi Minh City.„to odurzająca mieszanka tradycji i nowoczesności, spokoju i gwaru, ale kilka rzeczy pozostaje tutaj niezmiennych: miasto ma serce i duszę, a ludzie zawsze są ciepli i przyjaźni.” 

I choć moi znajomi na radzili mi, bym podczas moich wędrówek po mieście na każdym kroku pilnowała swojej torby ze sprzętem fotograficznym i głęboko chowała telefon, nie miałam poczucia, że coś może mi zginąć, że ktoś się na mnie czai, owszem, każdy chciał coś sprzedać, szczególnie okulary, które wginały się w różne strony, ale czemu się dziwić, przecież i to ma to swój lokalny urok… Co nie znaczy, nie zalecam uważności,  jej nigdy jednak za wiele. 

Kapelusz Non la jest jednym z symboli Wietnamu, czy pasuje mi choć troszkę?

W Ho Chi Minh spotkałam się z ogromną pomocą Wietnamczyków, chociażby w przypadku problemów jakie miałam z wizą, czy chęcią nauczenia mnie korzystania z lokalnej aplikacji do zamawiania taksówki.

Jak myślę, ludzie, którzy wiele w życiu doświadczyli, są też w stanie wiele zrozumieć i gotowi nieść pomoc, jeśli tylko zauważą taką potrzebę. Dla mnie jest to jeden z najprzyjemniejszych aspektów, jaki zawsze wynoszę z podróży – doświadczenia i poczucie, że choć mieszkamy na innych kontynentach, zawsze możemy się porozumieć, o ile tylko zaczniemy widzieć w człowieku, drugiego człowieka. Czyż nie po to między innymi podróżujemy?

Na deser i  po uroczystym zakończeniu trzydniowej imprezy,  wsiadłam w samolot i poleciałam na północ Wietnamu do Quang Binh Province – relacja z wizyty, już wkrótce.  A od poniedziałku będę na  IT&CM Asia – Pacyfic w Bangkoku. 

Aktualizacja wpisu i relacja z wizyty w Quang Binh, koniecznie przeczytajcie: Quang Binh – Wietnamski Symbol Zwycięstwa I Pomyślności

Autor: Dorota Kozioł Komarnicka –  redaktor naczelna magazynu Kobieta w Świecie – Woman in the World

 

You May Also Like

2 thoughts on “Ho Chi Minh City – nowe oblicze Sajgonu na ITE HCMC

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: