Kupowałem Ci kwiaty żeby ludzie myśleli, że Cię kocham. #UkraineNow

Moja podróż na Ukrainę oprócz wielu aspektów zawodowych, to jak zwykle obserwacje życia codziennego. A ono na Ukrainie to od dziś dla mnie dwa słowa: kobieta i kwiaty.

Kwiaty, pączki kwiatów, liście, gałązki, długo i namiętnie by można wymieniać. Ale taką ornamentykę kwiatową na Ukrainie widać wszędzie. Na wiejskich przystankach autobusowych zaczynając podróż, a kończąc na dekoracjach w Globusie czyli najbardziej znanym centrum handlowym w Kijowie. Kwiaty to bowiem nieskończone źródło inspiracji, a dla dziewczyn i kobiet to codziennie otaczający je świat podczas zmieniających się pór roku, od których niezależnie czy to wiosną czy zimą dumnie chadzają ulicami obdarowywane kwiatami i czekoladkami od ukochanych Ukrainki. Mężczyźni tam są szarmanccy, ustępują miejsca, otwierają drzwi, oduswają krzesła przy siadaniu, a Ci pochodzenia polskiego całują wciąż po rękach.

A tradycja aby dopiero co narodzona dziewczynka była wykąpana w ziołach i kwiatach dla zdrowia i urody wciąż nie zanika. Tak więc urocze Ukrainki z bukietami kwiatów, wiankami we włosach, haftami i wzorami kwiatowymi na kamizelkach i logiem Euro 2012 z kwitnącym kwiatem, czy wytatuowane w motywy kwiatowe przez artystkę pochodzącą z Krymu Pis Saro dumnie chadzają po ulicach z najbardziej popularnym telefonem w ręce.

Ukrainka to dziś moja sąsiadka z kilku domów obok

To właśnie te radosne motywy, piękne witryny ekskluzywnych sklepów z naturalnymi kosmetykami i pełne kwiatów przejście podziemne w Kijowie znajdujące się tuż pod placem, na którym stoją zdjęcia zabitych przez snajperów demonstrujących podczas Majdanu młodych ludzi skłoniły mnie do refleksji na temat kobiet żyjących po sąsiedzku. I uwierzcie nie o drogowe przejście graniczne w Dorohusku, Hrebenne czy Zosinie mi chodzi. Bo Ukrainka to dziś moja sąsiadka z kilku domów obok. Wrażliwa, piękna, inteligentna pracująca 7 dni w tygodniu po więcej niż 10 godzin dziennie przy zbiorze pieczarek. Nie będę opisywać, że praca ciężka, a płaca w porównaniu do sąsiadów za naszą zachodnią granicą mało płatna. U nas ok. 10 zł w Niemczech przy zachowaniu socjalu 10 euro za godzinę.

Nie zapomnij przeczytać także tego artykułu autorki:

„Ukraińskie piekło kobiet”

Nie każdej kobiety życie różami jest tutaj jednak usłane. Jak opisuje w swoim artykule Izabela Grelowska „Ukraińskie piekło kobiet”, życie kobiet to także ciężka walka nie tylko o przetrwanie, ale i o godność. Na terytoriach kontrolowanych przez separatystów przemoc, w tym przemoc seksualna wobec kobiet, stały się powszechne. Załamanie systemu prawnego, jakie nastąpiło po wybuchu konfliktu, sprawiło, że we wschodniej Ukrainie zaczęło rządzić prawo pięści.

Nikt nie jest bezpieczny, ale o ile o innych okrucieństwach wojny mówi się otwarcie, przemoc seksualna wobec kobiet okazuje się tematem tabu. Obydwie strony zaprzeczają, jakoby na ich terenie dochodziło do takich czynów. Same ofiary niechętnie przyznają, co je spotkało w obawie przed stygmatyzacją, zemstą, a także ze względu na brak wiary w ukaranie sprawców i otrzymanie jakiegokolwiek wsparcia. Czytaj więcej na: https://www.styl.pl/magazyn/news-ukrainskie-pieklo-kobiet,nId,2413889

Deja vu

W tym zderzeniu dwóch światów zatrzymałam się na przystanku autobusowym zaczepiona przez 30 letnią migrantkę z Ukrainy. Biednie ubrana, uśmiechnięta młoda kobietka kolorową apaszką w kwiaty dość dobrze mówiąca po polsku. „Wie pani, ja wreszcie czuję się dobrze i nie muszę się chować, bo pracuję legalnie, mam stopień inżyniera, ale nie chcę wracać. Tu u Was sprzątam, ale mogę żyć normalnie.” Tak podczas tej rozmowy nagle stanęły mi przed oczami historie Polek pracujących na zachodzie Europy, przemoc, upokorzenia i całe zło świata tego.. Deja vu pomyślałam. A dziś wygodnie siedząc na fotelu i popijając kawę z czekoladką Roshen, w postaci deseru muza i śmigający przez światłowód sygnał, zamyśliłam się.

Przez głowę przesączyło się kofeinowe szaleństwo i podnosząca poziom serotoniny słodycz. I nagle przyszła taka prosta jak to półtorametrowa róża z kolcami refleksja. Jak skomplikowane i odmienne jest życie kobiet, w zależności od tego gdzie się rodzą i gdzie żyją, ale zawsze kwiaty w życiu kobiety to nieskończone źródło inspiracji.

Ja przecież też dziś żyję od nowa dzięki kwiatom, a raczej po tym jak usłyszałam od pewnego mężczyzny słowa „Kupowałem Ci kwiaty żeby ludzie myśleli, że Cię kocham”.

autor: Agnieszka Drzewoska 

zdjęcia: archiwum autorki i redakcji 

 

 

You May Also Like

One thought on “Kupowałem Ci kwiaty żeby ludzie myśleli, że Cię kocham. #UkraineNow

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: