Nepalka wniosła komunikat o handlu ludźmi na szczyt Everestu. Za sukces, niemalże zapłaciła własnym życiem

20 maja Kanchhi Maya Tamang zdobyła wierzchołek Everestu jako pierwsza kobieta z etnii Tamang. Po raz pierwszy także w historii zdobywania tej góry celem wspinacza było zwrócenie uwagi na sytuacje kobiet, a ścisłej handel ludźmi, którego są ofiarami.  

 

Kanchhi Maya jest ambasadorem ONZ, działającym na rzecz walki z tym procederem. Na szczyt zaniosła transparent z napisem “We are people, not property.Stop Human Trafficking”. Podczas konferencji prasowej w Kathmandu Kanchhi Maya przyznała: “Prawdopodobnie bym się poddała, gdyby nie fakt, że wspinałam się w celu społecznym, co dało mi sile, żeby kontynuować. Zrozumiałam, że nie ma rzeczy niemożliwych, jeśli jest się czemuś całkowicie oddanym.” Tamang pochodzi z dystryktu Sindhupalchowk i jest byłym migrantem zarobkowym. Towarzyszył jej przewodnik, Pemba Dorje Sherpa, dla którego było to szesnaste wejście na szczyt Everestu.


Wyprawa nie jest pozbawiona kontrowersji.
Swój sukces Kanchhi Maya przypłaciłaby życiem, gdyby nie pomoc doświadczonego Pemby i szybka akcja ratunkowa. Jedna z agencji trekingowych kradnie dwie butle tlenowe zostawione dla Kanchhi Mayi na drogę powrotna na Przełęczy Południowej na wysokości 8000m n.p.m. dla swojego amerykańskiego klienta, idącego na szczyt, któremu zabrakło tlenu, a nie chciał rezygnować z szansy na wierzchołek. Cylindry były oznaczone logo agencji, która zorganizowała wyprawę Kanchhi Mayi, dlatego nie ma mowy o pomyłce. Pemba Sherpa zniósł bliską śmierci z powodu braku tlenu Kanchhi Maye z obozu IV do obozu II, skąd helikopter zabał ja do bazy, a stamtąd do Lukli i dalej do Kathmandu.

Edyta Stępczak

Dodaj komentarz