Święto Niepodległości Meksyku

Proboszcz z parafii Dolores – Miguel Hidalgo y Costilla, energicznie bije w dzwony kościelne. Wzywa w ten sposób Meksykanów do walki o wolność, do walki o niepodległość od Hiszpanii. Jest 16 września 1810 roku. W niespełna rok później, Hildago wraz z partyzantami docierają pod bramy miasta Mexico. Sam Hildago zostaje zaraz po tym skazany na śmierć przez rozstrzelanie. Jego głowa jest wystawiona na widok publiczny. Ma tym odstraszyć innych buntowników. Skutek jest odwrotny. Hildago zostaje uznany za męczennika walk z Hiszpanami i ojca narodu, a po dziesięciu latach ciężkich walk, Meksykanie uzyskują niepodległość.

W wigilię rocznicy zrywu do walki o niepodległość, rozpoczyna się radosna Fiesta Mexicana.  Dzień Niepodległości Meksyku obchodzony jest 16 września, ale obchody świąteczne trwają cały miesiąc.  Uroczystość Dnia Niepodległości Meksyku, zorganizowana przez Ambasadę Meksyku w Polsce, miała miejsce w Warszawskiej Fortecy przy ulicy Zakroczymskiej.

Ambasador Meksyku w Polsce  Pan Alejandro Negrin, dokonał uroczystego powitania zgromadzonych gości. Podkreślił wagę i potencjał przyjacielskich relacji między Polską a Meksykiem.  W uroczystości wzięli  udział przedstawiciele rządu, wojska, ambasadorzy,  przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, społeczność meksykańska oraz jej przyjaciele.  Szczególnie wzniosłym  punktem wydarzenia była ceremonia Grito de Dolores (Okrzyk z Dolores).  Tak jak 206 lat temu, rozbrzmiewał głos dzwonu i rozlegały się radosne okrzyki „Viva Mexico!  Odśpiewano hymny narodowe obu krajów.  Całości towarzyszyła podniosła atmosfera  i braterska jedność.  Uroczystość uświetnił folklorystyczny meksykański  zespół muzyczny  „Tanguma”.

1972
Folklorystyczny zespół meksykański “Tanguma” fot. Wojciech Rozenek

Meksyk trudno wyobrazić sobie bez dobrego jedzenia i tequilii. Dlatego różnorodność potraw i trunków jakie serwowano kusiła zapachem, kolorem, kształtem i finezyjnością. Nie sposób było oprzeć się jej wdziękom. Serwowano między innymi chiles en nogada, zwaną „potrawą niepodległości”, która powstała w podzięce dla generała Augustina de Iturbide, za podpisanie traktatu o niepodległości Meksyku. Są to zielone nadziewane papryczki chili, polane białym sosem z młodych orzechów włoskich i posypane ziarnami czerwonego granatu. Kolory dania nie są tu przypadkowe. Nawiązują one do meksykańskiej flagi, gdzie zieleń jest symbolem niepodległości, biel kolorem religii katolickiej, a czerwień jednoczy ludność europejską i meksykańską.

Jednym z gości honorowych, była Eugenia Marcos, http://eugeniamarcos.com.mx/ingles.php światowej sławy artystka meksykańska, której twórczość czerpie inspiracje z tradycyjnej kuchni meksykańskiej. W dużej mierze poświęcona jest produktom, które Meksyk dał światu.  Jej dzieła znakomicie prezentowały się na tle surowych, ceglanych wnętrzach Fortecy. Wystawę prac artystki  do połowy października można oglądać w Instytucie Cervantesa http://varsovia.cervantes.es/pl/default.shtm. Warto też przypomnieć, że kuchnia meksykańska została w 2010 roku wpisana na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.  Eugenia Marcos, jak na mieszkankę Meksyku przystało, posiada w sobie  umiejętność łączenia wielu pasji, miłości, twórczości. Oprócz tego, że ma dobrą rękę i serce do tworzenia obrazów, znakomicie gotuje i jest szefem kuchni. Ale więcej o niej i innej potrawie, która według niej jest  narodową, można przeczytać w wywiadzie jaki z nią przeprowadziłam.

Meksyk urzeka różnorodnością

Meksyk to ogromny kraj ( prawie 2 mln km2), którego stolica miasto Meksyk jest jednym z największych miast na świecie. Na liście obiektów wpisanych do Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO, zajmuje aż trzydzieści cztery pozycje. Warte uwagi są między innymi: prekolumbijskie miasta: Teotihuacan, Chichen Itza, zespół zabytkowy w Oaxaca,  czy też chronione lasy tropikalne Calakmul w Campeche, albo Rezerwat Motyli Monarca. W Meksyku aż roi się od magicznych miejsc i miejscowości, a 111 znalazło się na liście Pueblos Magicos.

Kraj ten urzeka mieszanką kultur, krajobrazów obyczajów i tajemniczością, która czai się na nas na każdym kroku. Cywilizacją, kiedy to układ gwiazd czy planet odgrywał wielką rolę w życiu człowieka. Nierzadko stanowił o jego życiu. Meksyk to też morze, bajkowe wybrzeża, ośnieżone szczyty gór, pustynia i wiecznie zielony las tropikalny. A co za tym idzie, niezliczone możliwości aktywnego wypoczynku, lub słodkiego lenistwa na złotych piaskach. To 32 stany, gdzie każdy z nich jest niepowtarzalny i ma nam wiele do zaoferowania. Według statystyk najchętniej odwiedzane jest miasto Majów, czyli Chichen Itza (stan Jukatan) oraz Tulum (Quintana Roo). Ze względu na urokliwe plaże Cancun i Riviera Maya.

Jest to kraj ludzi młodych, 45% ogółu ludności to dzieci i młodzież do lat 19. Najliczniejszą grupę stanowią Metysi – 75%, Indianie ponad 12%, inni około 1%. Głównym wyznaniem jest katolicyzm, około 90% społeczności. To do Meksyku właśnie, papież Jan Paweł II wybrał się na  pierwszą pielgrzymkę. Meksyk był ziemią zamieszkaną przez człowieka już 20 tys. lat p.n.e. (dowodzą temu badania metodą węglową). Pierwszą notowaną na ziemiach meksykańskich kulturą, była kultura Olemków – plemion indiańskich, które odegrały ogromny wpływ na późniejsze cywilizacje Majów i Azteków.

Bez wątpienia jest to jeden z najciekawszych kierunków turystycznych, i coraz częściej wybieranych przez Polaków. Nie bez powodu mówi się, że Meksyk ma wiele twarzy, i to właśnie ta jego różnorodność, tajemniczość i egzotyka sprawiają, że kiedy człowiek raz tam pojedzie, to z pewnością zechce wrócić. Wrócić, aby znów poczuć magię tak wyjątkowego miejsca. Miejsca, które tak wiele ofiarowało światu, i które nadal ma nam wiele do zaoferowania. Dla mnie wielkim skarbem jest możliwość poznawania odległych krajów, ich historii, ludzi i dotykania tajemnicy czasu. Tobie natomiast, drogi czytelniku, może poszczęści się dodatkowo i uda Ci się odkryć skarb Majów w niepodległym już dziś Meksyku.

Dziękuję Ambasadzie Meksyku, oraz Panu Ambasadorowi Alejandro Negrin, za zaproszenie mnie na  wydarzenie i przyjęcie do grona przyjaciół Meksyku.

Tekst, Dorota Kozioł Komarnicka

Zdjęcia: Łukasz Zandecki, Wojciech Rozenek oraz autorka tekstu

 

 

 

You May Also Like

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: