Włochy dla koneserów – Antuni i Castel di Tora kuszą błogą ciszą oraz czarnymi diamentami

Ostatni mieszkaniec Monte Antuni zginał od uderzenia piorunem.  Od tamtej pory malownicza średniowieczna wioska jest niezamieszkała. W pamięci ma wiele tajemnic oraz imponujące plany na przyszłość. Antuni położona jest na jednym z włoskich wzgórz, pomiędzy górami Navegana. Otoczona turkusowymi wodami jeziora Turano wabi swoją niepowtarzalnością. Dookoła panuje cisza, którą dzisiaj zmącić może jedynie bicie własnego serca. „Zaginione Miasto” kusi, a uwierzcie mi, że ma czym.

Labirynt mocy z Antuni

Antuni podobnie jak miasto Castel di Tora, do którego wieś należy, znajdują się w grupie małych włoskich miasteczek i wsi o znaczeniu historycznym. Na szczycie Monte Antuni, wieki temu, wybudowano imponującą twierdzę z wieżami obserwacyjnymi, która pamięta najazdy Saracenów. W twierdzy znajduje się dzisiaj Ceterum Edukacji Ekologicznej. Można tutaj wejść tylko z przewodnikiem.

W 2015 roku na podstawie projektu Renaty Garutti stworzono tu monokrystalny labirynt poświęcony medytacji oraz symbolowi długiej podróży samopoznania. Labirynt jest pierwszym, który powstał na obszarze chronionym.

 

Rezerwat przyrody gór Navegna i Cervia

Wieś Antuni położona jest w regionalnym rezerwacie przyrody gór Navegna i Cervia (Riserva Naturale Regionale dei Monti Navegna e Cervia). Tak piękna lokalizacja sprawia, że człowiek zaczyna czuć się tutaj jak w raju usianym zielenią i spokojem. Zieleń wręcz wylewa się tu na każdym kroku. Nie tylko wznoszące ku niebu ramiona drzew,  ale także zapach licznych ziół sprawiają, że człowiek czuje się w Antuni wyjątkowo zrelaksowany. Przy ścieżce prowadzącej do twierdzy bez trudu rozpoznałam wolno rosnącą mięte, rozmaryn oraz wiele innych ziół.

Zapach tego miejsca, niczym hieroglif na ścianie, wrył się w mojej pamięci i zostanie już na zawsze.

Antuni-panorama z Zamku Smoka, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

 

Zamek Smoka w regionie Lazio

Antuni i Castel di Tora, to nie tylko przepiękna malownicza okolica, królestwo spokoju i błogostanu, to także barwna i jak już częściowo wspominałam trudna historia. Po zbombardowaniu tych terenów przez samoloty USA w roku 1945 – miejsce to zostało częściowo zniszczone i prawie niedostępna przez około 40 lat.

Dopiero w roku 1992 Zamek Smoka w Antuni został wykupiony przez miasto Castel di Tora i rozpoczęto program odbudowy, mający na celu odbudowę zamku oraz okolicznych średniowiecznych domów.

Starożytna wioska odzyskała zainteresowanie dzięki odnowie najważniejszych budynków, takich jak Palazzo del Drago i dolny dziedziniec. W następnych latach rozpoczęto prace nad restauracją murów, znajdujących się po prawej stronie miasta, starego mułowego toru prowadzącego do centrum wioski, wieży i innych części.

Region Lazio przewiduje inwestycje o łącznej wartości 5 mld 500 mln zł. W kompleksie Monte Antuni powstanie wielofunkcyjne i muzealne centrum kulturalne, a mieszkania będą przeznaczone dla pensjonatów turystycznych.

Przed zjednoczeniem Włoch, Castel di Tora i Antuni należały do ​​Papieskiego Państwa.

Antuni-zamek, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

 

Castel di Tota – z Rzymu do Raju

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam błękit wody jeziora Lago del Turano i wyrastające z niego góry – wróciły moje wspomnienia z Filipin, którymi byłam oczarowana. Rozsiane na wodzie wysepki, zawsze koiły moje zmysły. Okolice jeziora Turano, mogą być ciekawym rozwiązaniem dla tych osób, które nie lubią długich lotów, czy bezkresu głębokiego morza, ale uwielbiają czerpać z piękna natury, a przy tym pospacerować wąskimi krętymi uliczkami średniowiecznego miasteczka – miasteczka w którym powietrze pachnie tajemnicą.

Po raz pierwszy miasto Castel di Tora zostało wymienione w dokumentach Butterflies z 1035 r. o nazwie “Castrum Vetus de Ophiano”. A po zjednoczeniu Włoch w 1864 roku nazwane Castel di Tora. Mieszkańcy do dziś nazywani są „Castelvecchiesi”.

Z Rzymu do raju to zaledwie 1,5 godziny jazdy samochodem na północy – wschód. Jest to miejsce, którego wręcz nie można nie zobaczyć.

Castel di Tora-panorama, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

 

30-kilogramowe karpie w Lago del Turano

Otoczone górami jezioro Lago del Turano to aż 165 000 000 metrów sześciennych wody – oscyluje w granicach 70 m głębokości. Lago del Turano połączone jest 9 km tunelem z Jeziorem del Salto po drugiej stronie góry Navegana (1506 m n.p.m.).

Jest najbardziej atrakcyjnym zbiornikiem wodnych pod kątem wędkarstwa w centralnej Italii. Jest to zbiornik zaporowy z 70-metrową tamą, która powstała w 1939 roku.

Długość brzegu to około 10 km. Spadki przy brzegu są zazwyczaj bardzo ostre, sięgają 3,5 m niczym pionowe lub skośne półki. Podobno szczupaki dorastają w tym jeziorze do 10–15 kg, a karpie sięgają nawet 30 kg – taki jest rekord tego jeziora.

Jezioro Turano, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

 

Czarne diamenty kuchni – czyli trufle dla koneserów

Castel di Tora położone jest na trasie Strada del Tartufo e della Castagna della Valle del Turano.  Trasa prowadzi do miejsc, w których praktykowane są dawne tradycje rolnicze. W każdym menu restauracji biorących udział w tym projekcie znajdują się tradycyjne dania przygotowane na bazie dawnych receptur.

Spacer wąskimi uliczkami miasteczka to okazja, by spróbować potraw  wykonywanych na bazie kasztanów oraz różnych odmian cennych trufli w tym czarnych nazywanych przez znawców i miłośników jedzenia „czarnymi diamentami kuchni”, a także wiele innych tradycyjnych produktów, takich jak oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia Sabina DOP.

Wiele wspaniałych miejscowości we Włoszech ożywionych jest działalnością małych i bardzo małych społeczności. Castel di Tora oferuje odwiedzającym unikalną prostotę: ciekawy wzrok starców, którzy siedzą wygodnie w cieniu liściastego drzewa, lub u progu swego domu czy też życzliwość i uśmiechy młodych mieszkańców, którzy podjęli decyzję o rozpoczęciu różnych działań turystycznych i rolniczych, aby zaoferować nam to, co najlepsze z ziemi.

Castel di Tora-Kobieta, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

 

Zachód słońca w Colle di Tora

Nie ma nic piękniejszego od zakończenia dnia w miejscu z widokiem na panoramę miasta zatopionego w kożuchu górskiej zieleni oraz z ostatnimi promieniami słońca odbijającymi się w sennej tafli wody.  Miasteczko Colle di Tora jest właśnie takim miejscem.

Colle di Tora znajduje się po przeciwnej stronie jeziora Turano. Rozpościera się stąd niesamowicie malowniczy widok na góry Nevegana. A na drugim brzegu jeziora, prawie jak na dłoni widać stąd Castel di Tora, które w otoczeniu zielonych gór i  wody wygląda jak drobiny przypalonego słońcem piasku. Po prostu magia.

Colle di Tora-panorama na Castel di Tora, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

 

Odpoczynek w resorcie z widokiem na raj

W Cole di Tora zatrzymałam się na noc w Turano Resort. Polecam go nie tylko z uwagi na jego lokalizację. Serwują tutaj smaczną rybę z jeziora Turano, która w tak bliskim kontakcie z naturą, smakuje wybornie.

Kiedy następnego dnia rano otworzyłam w moim pokoju okno, nie mogłam się nadziwić – świeży zapach gór i cudowny widok kusiły na poranną kawę z ciastkiem przy stoliku z widokiem na raj. 

Turano Resort-panorama, fot. Dorota Kozioł Komarnicka (c)

 

Szkoda było stąd wyjeżdżać, dawno nie czułam takiego spokoju i nie czułam się tak wyjątkowo dobrze. Jak to jednak w Polsce powiadają – “komu w drogę temu czas”. A czas na poznanie kolejnego miejsca w regionie Lazio – Subiaco.

tekst: Dorota Kozioł Komarnicka

zdjęcia: archiwum autorki

Więcej o pięknych historycznych włoskich miasteczkach na stronach: www.borghitalia.it http://www.enit.it/it/

You May Also Like

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: