Z Bogdanem Trojankiem w Cygański Świat

 

Panie Bogdanie, w dniu ósmego kwietnia przypada Międzynarodowy Dzień Romów. Dlaczego właśnie ósmego kwietnia?

Międzynarodowy Dzień Romów obchodzimy ósmego kwietnia dlatego, że właśnie tego dnia w 1971 roku odbył się Pierwszy Kongres Romski. Jest to data, która wpisuje się w naszą historię poprzez szczególne spotkanie, w którym udział wzięli Romowie – przedstawiciele 25 państw. Chociaż Międzynarodowy Dzień Romów oficjalnie obchodzony jest od 1990 roku, data 8 kwietnia jest dla nas ważna. 

Ten dzień to też okazja aby poznać Waszą kulturę – niezwykle bogatą, chociaż nie chodzi tylko o wystrój, ale również o biesiadowanie…

Kiedy rodzi się dziecko i ksiądz udziela mu chrztu – cieszymy się. Jest to dla nas, dla całej rodziny i przyjaciół bardzo ważne wydarzenie. Tak się przyjęło w naszej tradycji, że nasze świętowanie, ta radość – nieco może wygląda czy jest przeżywana inaczej niż w innych kulturach, ale takim narodem jesteśmy – rozśpiewanym, roztańczonym. Spotykamy się przy różnych okazjach, rozmawiamy, dzielimy się tym wszystkim, co jest dla nas istotne.

Kiedy mówi Pan o sprawach istotnych, nie sposób nie zapytać o działania, które podejmuje Pan w Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych, których jest Pan członkiem. Jakie to zadania podejmujecie jako zespół?         

Niespełna miesiąc temu, 16 marca w Departamencie Mniejszości Narodowych i Etnicznych w Warszawie odbyło się niezwykle ważne posiedzenie Zespołu Romskiego, który podlega pod Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Podczas spotkania poruszyliśmy aktualne i ważne tematy dla środowiska Romskiego, do których należą m.in.: edukacja, bezrobocie, mieszkalnictwo.

Edukacja wciąż jest dużym wyzwaniem?

Co do tego, że dzieci i młodzież romska powinna się rozwijać – nikt nie ma wątpliwości, ale są również inne aspekty, o których niezbyt chce się mówić. Proszę zobaczyć na to, co się dzieje w szkołach, do których chodzą Romowie. Jak są traktowani przez swoich kolegów i koleżanki? Nikt mu nie powie, że ładnie śpiewa, tylko od razu zostanie przypięta łatka „To Cygan”. A co  z tego, że Cygan? Czy to dziecko jest gorsze o dziecka, które ma polskie korzenie?

Wobec tego gdzie jest problem?

Problemem – moim zdaniem – jest wychowanie i brak akceptacji inności. Jeśli dziecko w domu słyszy, że Cyganie są źli, że kradną, że są fałszywi – jakie to dziecko będzie miało przemyślenia, skojarzenia? Dzieci powinniśmy wychowywać w akceptacji i miłości do drugiego człowieka.

A jakie wartości przekazuje Pan swoim dzieciom, wnukom?

Przede wszystkim miłość do Boga, Rodziców i Rodziny. W naszej tradycji szacunek dla rodziców, starszyzny wyrażamy do dziś poprzez całowanie dłoni. Jeśli to piękna tradycja.      

Wspomniał Pan również o bezrobociu. Jakie macie na nie sposób?  

Wszyscy jesteśmy zgodni co to tego, że z bezrobociem da się walczyć poprzez tworzenie nowych miejsc pracy. Co z tego, że coraz więcej młodych ludzi kończy uczelnie i szkoły wyższe, skoro wciąż mają problem z zatrudnieniem. I nie jest to niestety tylko wynik niekompetencji, a koloru skóry i pochodzenia. Zespół Romski, który spotkał się w Departamencie Mniejszości Narodowych i Etnicznych jest zgodny również co do tego, aby tworzyć nowe miejsca pracy poprzez otwieranie własnych działalności gospodarczych. Ze względów, o których wspomniałem – tworzenie miejsc pracy jest uzasadnione.

A jakie zadania stają przed Panem jako Prezesem Królewskiej Fundacji Romów?

Są to przede wszystkim aktualne sprawy codziennego życia. Od wczesnego ranka do późnego wieczoru odbieram mnóstwo telefonów. Tak wygląda moje życie. Ludzie – nie tylko moi bracia Romowie – dzwonią w różnych sprawach. Dostaję też bardzo dużo maili i wiadomości na prywatnym profilu na jednym z portali społecznościowych. Bardzo często są to smutne historie, a na tyle tylko na ile mogę – staram się pomagać.  

Rozmawiała, Marta Jacukiewicz

fot. archiwum autorki

You May Also Like

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: